Montaż przebiega w kolejności: wyjęcie starych skrzydeł, wyrównanie otworu, osadzenie ościeżnicy na klinach i poziomicy, zakotwienie kołkami lub pianką, a na końcu zawieszenie skrzydła i regulacja zawiasów. Pianka niskoprężna jest bezpieczniejsza, bo mocno pęczniejąca potrafi wygiąć cienką ościeżnicę. Po montażu zostaje szpachlowanie i malowanie ościeży — to pozycja, o której zapomina się w budżecie. Drzwi przesuwne wymagają dodatkowo wzmocnionej ściany lub belki nad otworem, bo skrzydło wisi na szynie, a nie na zawiasach.Niezależnie od wybranej metody, przez pierwsze dni obserwuj kota na balkonie. Sprawdź, czy nie próbuje przegryźć siatki, czy nie wciska łapy w mocowania i czy rama się nie przesuwa. Zabezpieczenie balkonu to proces — raz zamontowana siatka wymaga okresowych oględzin, szczególnie po silnym wietrze i mrozach. Lepiej poświęcić jedno popołudnie na solidny montaż niż ryzykować, że kot wypadnie przez szczelinę, której wcześniej nie zauważyłeś.
Rower w bloku to zwykle problem z miejscem, a nie z samym rowerem. Zanim kupisz jakikolwiek system montażu, zmierz trzy rzeczy: szerokość korytarza lub przedpokoju, wysokość od podłogi do sufitu oraz grubość ściany w miejscu planowanego mocowania. Ściana działowa z pustaka lub cegły dziurawki nie utrzyma haka wkręconego w kołek rozporowy — potrzebny będzie kołek chemiczny albo montaż do ściany nośnej. To najczęstszy błąd: ludzie wiercą w pierwszej lepszej ścianie, a po tygodniu rower leży na podłodze razem z tynkiem.
Najczęstsze błędy to pomijanie wentylacji na antresoli, brak miejsca na przechowywanie i rezygnacja z izolacji akustycznej. Antresola bez wentylacji staje się dusznym legowiskiem, a bez izolacji – źródłem hałasu dla resztu mieszkania. Kolejny błąd to projektowanie antresoli pod sam sufit, bez miejsca na lampę czy wentylator. Zanim zamówisz materiał, narysuj przekrój w skali i sprawdź, czy wszystkie funkcje – spanie, praca, przechowywanie – mają sensowne wymiary. Antresola to nie dodatkowa powierzchnia za darmo; to decyzja o kompromisach w wysokości, świetle i akustyce.
Typowe błędy popełniane przy zabezpieczaniu balkonu to montaż siatki tylko do wysokości barierki, brak zabezpieczenia górnej części balkonu oraz używanie zbyt słabych linek. Kot potrafi wspiąć się po siatce jak po drabince, dlatego siatka powinna być zamocowana również u góry — najlepiej pod sufitem, tak aby tworzyła zamkniętą przestrzeń. Drugi częsty błąd to pozostawienie uchylonych drzwi balkonowych bez zabezpieczenia. Sam balkon to za mało, jeśli kot może wejść na parapet i przecisnąć się przez szparę.
Przed montażem warto sprawdzić nośność balustrady i stan tynku. Jeśli barierka jest luźna, najpierw zgłoś to administracji, a dopiero potem planuj zabezpieczenie. Do mocowania linek używaj kotew stalowych, nie plastikowych kołków — te ostatnie puszczają pod obciążeniem. Linki napinaj za pomocą śrub rzymskich, dzięki czemu w razie potrzeby dokręcisz je bez demontażu całości. Siatkę wybierz o oczkach nie większych niż trzy centymetry i z drutu powlekanego PCW, który nie rdzewieje od deszczu.
Zabezpieczenie balkonu dla kota w bloku to nie kwestia estetyki, lecz bezpieczeństwa. Kot potrafi przecisnąć się przez szczelinę o szerokości kilku centymetrów, a barierka o wysokości metra nie stanowi dla niego przeszkody. Zanim cokolwiek zamontujesz, sprawdź, czy na balkonie nie ma miejsc, przez które kot mógłby się wydostać: uchylne okna, luźne panele, przestrzeń pod barierką. Sam montaż siatki to dopiero połowa sukcesu — liczy się też sposób jej zamocowania.
Jeżeli balkon ma pełne ściany boczne i zadaszenie, można zastosować siatkę mocowaną do gotowych uchwytów samoprzylepnych lub opasek zaciskowych wokół barierki. To rozwiązanie tymczasowe — latem nagrzana barierka może osłabić klej, a kot szarpiący siatkę łatwo ją poluzuje. Przy każdym mocowaniu sprawdź, czy siatka jest napięta jak struna i czy nie ma szczelin większych niż dwa centymetry. Koty wtykają łapy i głowy w każdą lukę, więc nawet pozornie niewielka przerwa będzie dla nich zaproszeniem.
Koszty zależą od powierzchni i liczby warstw, nie od marki. Materiały akustyczne rozlicza się zwykle za metr kwadratowy, a robocizna bywa droższa niż same płyty i wełna. Największy zwrot daje uszczelnienie szczelin i okładzina na jednej, najbardziej problematycznej ścianie. Największe rozczarowanie – cienkie panele przyklejone na całej powierzchni „dla pewności". Zanim kupisz cokolwiek na zapas, zmierz, policz i ustal, który dźwięk naprawdę przeszkadza.
Haki sufitowe i stojaki bez wiercenia — kiedy mają sens Hak sufitowy sprawdza się w wysokich przedpokojach, gdzie rower można podnieść pionowo pod sam sufit. Wymaga jednak solidnego stropu — w bloku z płytą kanałową lub żelbetem kotwa mechaniczna wystarczy, ale w stropie drewnianym trzeba szukać belki. Systemy z bloczkami i linkami pozwalają opuścić rower na wysokość ramion, co jest wygodniejsze niż zdejmowanie go z haka na stałe. Minus: linki i bloczek zajmują miejsce na suficie i mogą hałasować przy podnoszeniu.